|
Monday, 02 June 2008 06:30 |
|
There are no translations available.
 | Przez ostatnie tygodnie ceny ropy rosną w zastraszającym tempie. W wakacje za litr tego paliwa możemy zapłacić nawet ponad 5 zł! Kierowcy z Podlasia przecierają oczy ze zdumienia! Średnia cena litra benzyny 95 w naszym regionie to 4,69 zł, a litr ropy z kolei kosztuje 4,79 zł. A ma być jeszcze gorzej! |
- To już naprawdę przesada - mówi pan Edward Sic, którego spotkaliśmy na jednej z białostockich stacji, gdy tankował swój dostawczy samochód. - Te podwyżki to cios nie tylko dla zwykłych kierowców, ale przede wszystkim dla firm! Znacznie wzrastają koszty transportu, wiele małych firm będzie miało kłopoty. Przyczyny podwyżek są zawsze te same: wciąż rosnący popyt na paliwo, niechęć OPEC do zwiększenia wydobycia nafty, a do tego słaby kurs dolara amerykańskiego. Jeszcze rok temu o palpitację serca przyprawiała analityków wizja ceny baryłki ropy w granicach 100 dolarów. Miała to być cena graniczna, tymczasem na początku tego roku została ona przekroczona i aktualnie za baryłkę ropy zapłacić trzeba ponad 130 dolarów! Analitycy przewidują, że magiczna bariera 5 zł za litr benzyny przekroczona zostanie już w te wakacje. Cena surowca to jednak tylko jedna ze składowych ceny zarówno benzyny jak i oleju napędowego. Do tego dochodzi jeszcze akcyza, podatek VAT i marża stacji paliw. Rośnie więc nacisk na ministerstwo finansów, by obniżyło nieco akcyzę co skutkowałoby obniżką cen paliw na stacjach (akcyza to ponad 30 proc. ceny paliwa). Czy tak się stanie, okaże się zapewne jeszcze w czerwcu. Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy na białostockich stacjach benzynowych zgodnie twierdzili, że akcyza powinna zostać obniżona: - Wizja 5 złotych za litr to naprawdę horror - mówi pan Bartosz tankujący ropę. Przy obecnych podwyżkach powraca temat instalacji gazowych w samochodach, które nadal się opłacają. Za litr autogazu płaci się jedynie nieco ponad 2 zł
|